4 maj 2025-17:00
Do przerwy: 1-2
Czardasz Osiek Jasielski
2
2 : 2
Plombier Sparta Osobnica
2
Koniec meczu
Bramki
11'
16'
Skład
Czardasz Osiek Jasielski
Plombier Sparta Osobnica
Zmiany
Kartki
39'
Żółta kartka
58'
Żółta kartka
62'
Żółta kartka
63'
Żółta kartka
88'
2 Żółte > Czerwona kartka
90'
+4
Czerwona kartka
Statystyki meczowe
Czardasz Osiek Jasielski
Plombier Sparta Osobnica
Żółte kartki
5
4
2 żółta > czerwona kartka
0
1
Czerwone kartki
0
1
Sprawozdanie

Miały być emocje – i emocje były. Szkoda tylko, że nie takie, jakich byśmy oczekiwali. Choć w meczu 22. kolejki krośnieńskiej KEEZA Klasy A prowadziliśmy już 0:2, to ostatecznie wracamy z Osieka Jasielskiego z jednym punktem. Dużo o tym spotkaniu można powiedzieć, ale jedno jest pewne – najważniejszą postacią meczu nie był żaden z zawodników, tylko sędzia główny, który skutecznie przyćmił boiskowe wydarzenia.
Spotkanie zaczęliśmy dobrze, z pełnym zaangażowaniem i od razu przeszliśmy do ofensywy. Gospodarze nastawili się na grę defensywną, a my dość szybko objęliśmy prowadzenie - w 11. minucie po zamieszaniu w polu karnym i błędzie bramkarza Czardasza do siatki trafił Adrian Więcek, dając nam prowadzenie.
Zaledwie 5 minut później ładnym strzałem zza pola karnego popisał się Jakub Zięba – piłka zatrzepotała w siatce i prowadziliśmy już 0:2. Szkoda, że nie udało się uwiecznić tych momentów na wideo, ale kilka ciekawych ujęć z późniejszych akcji znajdziecie w galerii do posta 😉
Chwilę potem byliśmy bliscy podwyższenia prowadzenia – ponownie Więcek, tym razem głową, obił poprzeczkę. Niestety, z minuty na minutę zaczęliśmy nieco oddawać inicjatywę, a gospodarze coraz częściej grali długie piłki, licząc na błędy z naszej strony. No i w jednej z takich sytuacji w końcówce pierwszej połowy podyktowany został rzut wolny, który zawodnicy Czardasza zamienili na bramkę kontaktową.
Po przerwie spodziewaliśmy się mocniejszego wejścia gospodarzy – i rzeczywiście mecz po obu stronach się zaostrzył. Niestety, wtedy do akcji wkroczył sędzia główny, który postanowił wziąć mecz w swoje ręce… i całkowicie go rozregulować.
Dość szybko, bo już w 3. i 6. minucie spotkania pokazał dwie żółte kartki zawodnikom Osieka Jasielskiego za dyskusje i odkopnięcie piłki. Dzisiaj nie za bardzo można było liczyć na ostrzeżenia... W 39. minucie pierwszej połowy kartkę otrzymał też Jakub Zięba za komentarz w stronę arbitra. W drugiej części meczu sędzia najwyraźniej skupił się na tych, którzy odważyli się cokolwiek powiedzieć lub zareagować na jego z minuty na minutę coraz bardziej przeciętny, a pod koniec już zwyczajnie słaby występ – bo właśnie za to najczęściej rozdawał kartoniki. Trudno było oprzeć się wrażeniu, że z każdą minutą zamiast kontrolować wydarzenia – tylko podsycał nerwowość i wywoływał śmiech pomieszany ze złością u zawodników i kibiców.
W okolicy 80 minuty faul Bartosza Gieruta w polu karnym sprawił, że Czardasz miał szansę na wyrównanie. Faul był ewidentny, lecz wcześniej zabrakło zasygnalizowania pozycji spalonej, na której był zawodnik, który dogrywał do faulowanego zawodnika Czardasza. No ale błędy się zdarzają...
Szkoda, że to nie był jedyny błąd, ponieważ w końcówce spotkania, sędzia, patrząc się wprost na zawodnika gospodarzy, który zagrywał piłkę ręką w polu karnym (wideo w galerii do posta), nie zrobił kompletnie nic.
W końcówce doszło do kolejnej absurdalnej sytuacji – Jakub Zięba został ukarany drugą żółtą kartką i wyleciał z boiska, bo… za wolno schodził z murawy w trakcie zmiany podczas przerwy w grze (udzielana była pomoc medyczna jednemu z zawodników Czardasza). Sędzia boczny uznał, że nasz zawodnik „zrobił to złośliwie” 🤷‍♂️
Na sam koniec spotkania wychodziliśmy z kontrą, ale podjęta została decyzja o zakończeniu spotkania, co również było wątpliwe patrząc na przerwy w grze i zmianę zawodnika w doliczonym czasie. Wszystkie te sytuacje sprawiły, że po meczu wiele osób chciało wyrazić swoje niezadowolenie, a Bartek Gierut obejrzał czerwoną kartkę...
🎙 Kilka słów refleksji
Mieliśmy ten mecz w rękach – 2:0 na wyjeździe, pełna kontrola w pierwszym kwadransie. Ale zamiast dobić rywala, zaczęliśmy oddawać pole, popełnialiśmy błędy i – co gorsza – skupiliśmy się na sędziowaniu, co nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem. Trzeba było zrobić swoje i zdobyć trzecią bramkę, a teraz możemy tylko gdybać.
⚽ Mimo wszystko – punkt z trudnego terenu to nadal punkt. Biorąc pod uwagę, co działo się na boisku, należy go szanować. Podział punktów w tych okolicznościach to rezultat, który zadowala obie strony. I obyśmy nie musieli ponownie oglądać takiego pokazu w wykonaniu sędziego. Dziękujemy rywalom za mecz i życzymy powodzenia w walce o kolejne punkty!