Koniec meczu
Bramki
Skład
85'
46'
60'88'
46'
88'
42'65'
33'46'
Zmiany
88'
65'
75'
46'
46'
46'75'
85'
Trener
Zmiany
Sprawozdanie
W ładne, sobotnie popołudnie rozegraliśmy pierwszy mecz domowy rundy wiosennej, podejmując dobrze znany zespół Liwocza Brzyska. Spotkania z tą drużyną zawsze są wyrównane, pełne walki i emocji – i tym razem nie było inaczej. Nasz zespół zaprezentował się z bardzo dobrej strony, dominując w wielu fragmentach meczu i tworząc sobie mnóstwo sytuacji bramkowych 
Na pierwszą bramkę musieliśmy jednak poczekać do ponad 30. minuty. Po zablokowanym strzale Krzysztofa Kiełtyki, do piłki dopadł Kaleta, który wymienił podanie z Więckiem, po czym posłał świetne dośrodkowanie w pole karne. Tam idealnie odnalazł się Damian Ludwin, który z bliska wpakował piłkę do siatki! 
Tuż przed przerwą na listę strzelców wpisał się Krzysztof Kiełtyka, który podwyższył wynik na 2:0
. Do szatni schodziliśmy z niezłą zaliczką i pewni tego, że w drugiej części spotkania powalczymy o kolejne bramki.
Początek drugiej połowy przyniósł jednak nerwowy moment
. Po nieporozumieniu między Arturem Pykoszem, Pawłem Kuligiem i Bartoszem Gierutem, cała trójka zderzyła się przy próbie interwencji, a Dziedzic skorzystał z sytuacji i głową skierował piłkę głową do pustej bramki. Choć cała sytuacja wyglądała nieciekawie i spotkanie zostało na kilka minut wstrzymane, wszyscy trzej zawodnicy mogli kontynuować grę, a my skupiliśmy się na tym, aby nie pozwolić rywalom pójść za ciosem.
W drugiej części spotkania błysnął Adrian Więcek, który zdobył dwa gole po asystach Kacpra Czecha – pierwszego w 60. minucie, a drugiego w 88., przypieczętowując nasze zwycięstwo 
. Po drodze mieliśmy jeszcze kilka świetnych okazji, m.in. Jacek Kosiek w sytuacji sam na sam, który jednak trafił prosto w bramkarza. Niewiele brakło także, aby padła bramka samobójcza, ale sytuacja została uratowana w ostatniej chwili przez bramkarza gości.




